RĘCZNIE ROBIONE · SALON · ZA DRZWIAMI

Fotel ze śmietnika ;-)

Hej! Dziś chciałam opowiedzieć Wam o moim fotelu z lat 60 model B-310 Var i o przygodzie z jego odnowieniem. Znalazłam go przy śmietniku jednego z bloków na moim osiedlu – wiem, że to oklepane hasło ale i całkowita prawda.  Co prawda odpoczywał on aż  3 lata w mojej piwnicy i grzecznie czekał, aby móc w końcu godnie prezentować się w salonie, a gdy przyszła już jego pora… to naprawdę DZIAŁO SIĘ!!

Fotel przeszedł totalną metamorfozę. Najbardziej zauważalna zmiana to kolor tapicerki,pierwotnie był zgniło – zielony (niestety nie zrobiłam mu wtedy zdjęcia, a może i dobrze:P). Kolejna zmiana to cały środek fotela. Zdjęłam starą gąbkę i całą tapicerkę, z obawy przed nieproszonymi gośćmi w materiale i gąbce. Zostawiłam stelaż fotela, pasy i sprężyny. Jeśli zastanawiacie się „no i co teraz?” pamiętajcie o tym, że należy zgromadzić wszystkie niezbędne elementy. Nową piankę i pasy tapicerskie można zamówić przez internet, jednak że miałam stary materacyk z łóżeczka mojego synka postanowiłam go wykorzystać. Podobnie było z materiałem obiciowym, wyciągnęłam go z jakichś zakamarków szafy…a teraz bardziej szczegółowo:

Materiały, które użyłam:

  • taker i zszywki
  • gwoździe
  • materiał obiciowy
  • nici i igła
  • cykliny
  • szlifierka (można użyć samego papieru, ale bedzie to bardzo czasochłonne)
  • wosk do mebli
  • gąbka/pianka tapicerska polecana do foteli o twardości T25 
  • mata kokosowa
  • włóknina 

Fotel po swoim odleżakowaniu wyglądał tak: 

Po zdarciu farby i lakieru drewno zabezpieczyłam woskiem do mebli.

Sprężyny przymocowałam do ramy mebla za pomocą gwoździ.

Ze starego materaca wykorzystałam matę kokosową. Umieściłam ją na sprężynach po to, aby gąbka nie wbijała się w sprężyny i nie uszkodziła się od nich. Wszystko wyciełam na wymiar fotela.

Tak przygotowany fotel okryłam włókniną, aby lepiej układał się na nich materiał obiciowy.

Tapicerowałam osobno wszystkie trzy części: dolne siedzenie, oparcie i plecy fotela. Bardzo by mi ułatwiło gdybym miała wzór starej tapicerki jednak go wyrzuciłam. Wystarczyło by wówczas zdjąć miarę i spróbować ją powtórzyć na nowym materiale, a tak musiałam improwizować.

Zakładki na rogach zszyłam od wewnątrz.

Przeciągnęłam materiał przez środek fotela i przytakeroałam go zszywkami.

Obie części materiału podwinęłam do wewnątrz i połączyłam malutkimi gwoździkami i zszywkami od spodu.

Plecy fotela.

Materiał tylnej części takerowałam od góry i od wewnętrznej strony. Boki zaś zawinęłam do wewnątrz i przytakerowałam od spodu fotela.

Boki są zszyte niewidocznym szwem.

Spód fotela zakryłam skrawkiem pozostałego materiału.

A oto jak się prezentuje w salonie.

Z mebelka przez siebie odnowionego jestem strasznie dumna, myślę że z każdym kolejnym fotelem będzie już coraz łatwiej:) i wam życzę powodzenia.

Zapisz

Zapisz

One thought on “Fotel ze śmietnika ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *